Ranking szanghajski to jedno z najczęściej cytowanych zestawień uczelni na świecie. Kiedy w mediach pojawia się informacja, że polski uniwersytet trafił do pierwszej tysiączki albo przesunął się o kilka grup w dół, wielu kandydatów traktuje to jak wyrok o jakości studiów. Warto wiedzieć, co dokładnie ten ranking mierzy, bo jego wynik odpowiada na zupełnie inne pytanie niż to, które zadaje maturzysta wybierający kierunek.
Co mierzy ranking szanghajski
Zestawienie powstało jako narzędzie do porównywania uczelni badawczych na całym świecie. Opiera się na wskaźnikach naukowych: liczbie publikacji w najbardziej prestiżowych czasopismach, cytowaniach prac badaczy związanych z uczelnią oraz na liczbie laureatów najważniejszych nagród naukowych wśród absolwentów i pracowników. Wskaźniki są liczone z danych, które można zweryfikować, i właśnie dlatego ranking uchodzi za obiektywny.
Obiektywny nie znaczy jednak kompletny. W zestawieniu nie ma jakości dydaktyki, dostępności prowadzących, programu zajęć ani tego, jak łatwo absolwent znajduje pracę. Uczelnia, która świetnie uczy zawodu, ale nie publikuje w światowych czasopismach, nie ma szansy na wysoką pozycję. Z kolei duży uniwersytet z silnymi wydziałami przyrodniczymi i medycznymi zyskuje przewagę, bo w tych dziedzinach publikuje się i cytuje najwięcej.
Dlaczego polskie uczelnie wypadają w nim skromnie
Na wynik wpływają czynniki, których pojedyncza uczelnia nie zmieni szybko. Nagrody naukowe z odległej przeszłości wciąż są liczone, a historia polskiej nauki w XX wieku była przerywana przez wojnę i dziesięciolecia ograniczonego finansowania badań. Dochodzi do tego język: duża część prac humanistycznych powstaje po polsku, a ranking premiuje publikacje w czasopismach międzynarodowych. Uczelnia silna w prawie polskim czy filologii polskiej nie pokaże swojej siły w takim zestawieniu.
Wynik jest więc w dużej mierze odpowiedzią na pytanie, jak uczelnia wypada w światowej nauce w określonych dyscyplinach, a nie jak wygląda codzienność studiowania w niej. Dla osoby wybierającej studia licencjackie w swoim mieście ten sygnał jest zbyt odległy od realnych decyzji.
Kiedy ranking szanghajski się przydaje
Zestawienie jest użyteczne w kilku sytuacjach. Jeśli planujesz studia doktoranckie albo pracę naukową, dobrze wiedzieć, jak uczelnia wypada w badaniach. Jeśli myślisz o wyjeździe zagranicznym i porównujesz uczelnie spoza Polski, ranking daje wspólną miarę dla bardzo różnych systemów. Pomaga też sprawdzić, czy uczelnia ma międzynarodową rozpoznawalność, co bywa ważne dla pracodawców działających globalnie. Więcej o samych zestawieniach światowych znajdziesz na stronie ranking uczelni na świecie.
Jak łączyć go z danymi o kierunkach
Rozsądne podejście polega na zestawieniu trzech źródeł. Pierwsze to ranking międzynarodowy, który mówi o sile naukowej uczelni. Drugie to dane o konkretnym kierunku: czy ma akredytację Polskiej Komisji Akredytacyjnej, jakiego jest profilu i jak duże jest zaplecze uczelni w danej dyscyplinie. Trzecie to Twoje własne kryteria, takie jak miasto, koszt utrzymania, forma zajęć i plany po studiach.
Właśnie dlatego nasz ranking jest liczony na poziomie kierunków i uczelni z jawnych danych publicznych, a nie z jednego wskaźnika naukowego. Zasady liczenia opisaliśmy na stronie metodologia. Możesz w każdej chwili sprawdzić, dlaczego kierunek ma taką, a nie inną pozycję, i porównać go z innymi w swoim mieście przez wyszukiwarkę studiów.
Najczęstsze błędy w czytaniu rankingów
Pierwszy błąd to traktowanie różnicy kilku miejsc jako realnej różnicy jakości. W zestawieniach grupowych, gdzie uczelnie są podane w przedziałach, miejsca w tym samym przedziale są nierozróżnialne. Drugi błąd to porównywanie rankingów o różnych celach, jakby mierzyły to samo. Trzeci to ignorowanie kierunku: uczelnia słaba w skali kraju może mieć jeden z najlepszych w Polsce wydziałów w wąskiej dziedzinie, a uczelnia z czołówki może mieć przeciętny kierunek, który Cię interesuje.
Dobra zasada brzmi: ranking to punkt wyjścia do pytań, a nie odpowiedź. Zacznij od zawężenia listy kierunków w mieście, sprawdź akredytacje i profil, a dopiero potem porównuj uczelnie rozpoznawalnością w świecie nauki, jeśli ma to dla Ciebie znaczenie.